Zachod…
Wczoraj bylismy ogladac zachod slonca…

Zachod jak to zachod ale za to ile “madrych” rzeczy mozna wymyslec w ciagu jednego wieczoru:
- Badz ciepliwy, najlepsze kolory sa na koncu kiedy polowa ludzi chowa aparaty i pedzi do samochodow.
- Zamiast jechac gdzies samochodem, jedz motocyklem – bedziesz mial lepszy humor.
- Zamawiaj pizze ktora lubisz bo Twoi znajomi zamowia ananasowo – pomidorowa mieszanke po czym sami rzuca sie na jedyny kawalek ktory tego swinstwa nie ma…
- Bedac kelnerem zadbaj by goscie nie czekali na jedzenie 50 minut albo chociaz usmiechaj sie, przepros za czas oczekiwania i dolej im wody, inaczej mozesz dostac $0.02 napiwku.
- Wiele mozna powiedziec o czlowieku na podstawie zartow z ktorych sie smieje: “Biegnie Maly Jezus po wodzie i wola: Tato! Tato! Daj poplywac!”. Mnie do dzis smieszy…
