No to po Swietach…
W sobote dokonalem uroczystego spalenia choinki.

Oficjalnie oglaszam sezon swiateczny za zakonczony…
W sobote dokonalem uroczystego spalenia choinki.

Oficjalnie oglaszam sezon swiateczny za zakonczony…
… albo myjnie nie lubia mnie…
W zeszlym tygodniu pojechalem po pracy na myjnie… Bylo pozno, obsluga dawno w domu, wlozylem $6 dolarow i tyle je widzialem… Myjnia raz mrugnela zebym wjezdzal… ale to bylo jej ostatnie mrugniecie tego dnia chyba. Co bym nie robil, nie chciala zadzialac (oprocz wysiadania z samochodu w myjni i wjezdzania do niej tylem zrobilem chyba wszystko co mozna sobie wyobrazic). Trudno.
W niedziele znowu sprobowalem szczescia… Tym razem za $3. Myjnia dzialala, cos tam namoczyla, cos tam wyplukala… Efekt taki ze czysty samochod zaczyna sie tak od przednich drzwi… Przod pozostal szaro-bury…
Nastepnym razem zrobie to po mojemu – z wiadrem i szczotka… Zeby jeszcze cieplej bylo…
Powered by WordPress